Polemizować można z powiedzeniem: „im dalej w las, tym więcej drzew”. Jednak bez rozpoczęcia działania nie odkryjemy, co kryje się dalej. Dla wielu osób, z którymi rozmawiam, największą trudnością jest zrobienie pierwszego kroku – a dokładniej wybór tego, czego właściwie chcemy, co powinniśmy, a co możemy robić. Kiedy temat zostanie doprecyzowany, postawienie kroku w odpowiednim kierunku staje się znacznie prostsze.
Natomiast kolejne wyzwania rosną już lawinowo (czy to byłą dobra decyzja, a może nie, nie dam rady, nie nadaje się, inni robią lepiej, dłużej, taniej… i cała masa przekonań, niedopowiedzeń, wartości tego co nam się układało w głowie przez lata dają o sobie znać). Wytrwamy, czy się poddamy, zrobimy krok dalej na obranej ścieżce, czy co chwile będziemy wydeptywać okrąg, wokół własnej osi, z pojedynczych pierwszych śladów w jakimś domyślnym kierunku…?
To właśnie z takimi dylematami – iść dalej czy obrać nowy kurs, wytrwać czy odpuścić, zmagać się z przeszkodami zewnętrznymi czy wewnętrznymi przekonaniami, a może zmienić nastawienie i dopuścić nowe możliwości – przychodzi nam się mierzyć najczęściej przy kawie i podczas spotkań indywidualnych. W spokoju, z przestrzenią na fruwające myśli i odrobinę humoru. Jestem zwolennikiem zmian, które dzieją się w procesie – do którego podchodzę z ciekawością, uważnością i pozytywnym nastawieniem.
Refleksje przy kawie
przez
Tagi:
Dodaj komentarz